Kto ma najwięcej korzyści z programu "Rodzina na swoim"?
Każdy o programie słyszał, większość wie, na czym opierają się jego zadania, a niektórzy postanowili dowiedzieć się, kto tak naprawdę na nim zarabia. Z założenia kredyty udzielane w jego ramach miały być pomocne w nabywaniu pierwszego mieszkania, które nie byłyby w stanie zakupić je z własnych oszczędności. Niestety, limity cen rosną z kwartału na kwartał, ceny mieszkań natomiast wcale nie są aż tak niskie. Wystarczy spojrzeć na większe miasta, gdzie przykładowo w Warszawie, cena za jeden metr kwadratowy osiąga niebagatelną sumę 8 000 zł. Jeśli deweloperzy zaczną windować ceny, to oni sami zarobią na tym projekcie najwięcej. Kto więc po wszystkich zmianach, które mają być w przyszłości wprowadzone, zarobi najwięcej? Na pewno muszą zarobić banki, ponieważ nie jest to instytucja o charakterze charytatywnym, tylko zarobkowym. Na pewno zarobią deweloperzy, ponieważ bez zysku nie inwestowaliby w ten projekt. Trzeba również wspomnieć, że i klienci nie powinni narzekać. Dowodem na to są statystyki, które mówią, iż jedna piąta udzielonych kredytów w 2009 to kredyty związane z programem "rodzina na swoim". Gdyby kredytobiorcy nie mieli z nich korzyści, wtedy zainteresowanie takim dofinansowaniem na pewno nie byłoby aż tak wysokie. 27.07.2010. 11:11